Kulisy · 5 lipca 2026
Dlaczego Intencja zniknęła ze sprzedaży
To pytanie wraca najczęściej: „Chciałem kupić Intencję, ale nigdzie jej nie ma. Co się stało?"
Krótka wersja: nic złego. Wręcz przeciwnie.
Dłuższa wersja: obie księgi Intencji wydałem samodzielnie, jako e-booki. Self-publishing nauczył mnie pokory — znalezienie czytelników gotowych poświęcić czas „cegle" od nieznanego autora graniczy z cudem. A jednak się znaleźli. Czytali, pisali, pytali o kolejne tomy. To dzięki nim ta historia w ogóle żyje.
Potem cykl Pieśń Skażenia trafił na ścieżkę wydawniczą — i to oznaczało decyzję: wersja self-publishingowa musiała zniknąć ze sprzedaży, żeby książka mogła dostać to, na co zasługuje. Redakcję z prawdziwego zdarzenia, korektę, skład, okładkę, dystrybucję. Cały ten aparat, którego samotny autor po godzinach nie jest w stanie udźwignąć.
Więc jeśli masz gdzieś na czytniku stare wydanie Intencji — gratulacje, masz białego kruka. A jeśli nie masz: najlepsze, co możesz zrobić, to zapisać się do newslettera. Obiecuję, że o nowym wydaniu dowiesz się pierwszy.
Co z kolejnymi tomami?
Cykl jest zaplanowany na wiele tomów, a fabułę na czas procesu wydawniczego zamroziłem — nie chcę uciekać naprzód, zanim tom pierwszy dostanie ostateczny kształt. W międzyczasie w tym samym świecie powstaje Prządka — opowieść, która zaczyna się tam, gdzie Intencja jeszcze nie sięga.
Cierpliwość to podobno cnota. Uczę się jej razem z Wami.