
Pisarz · Wrocław → Skania
O autorze
Piszę mimo życia, nie obok niego — po godzinach, między pracą, remontem a spacerem z psami.
Wersja krótka
Polski pisarz mieszkający w Szwecji. Piszę dark fantasy — cykl Pieśń Skażenia i trylogię Dar Ciszy — oraz rzeczy zupełnie inne, jak komedia kryminalna Nej, tack, osadzona w Skanii, którą znam z własnego okna.
Interesują mnie ludzie pod ciśnieniem: co pęka pierwsze, co trzyma do końca i ile kosztuje udawanie, że wszystko w porządku. W fantasy dokładam do tego magię, która nigdy nie jest darmowa. W kryminale wystarczy zwykłe życie.
Debiutowałem dwutomową Intencją w self-publishingu; cykl trafił później na ścieżkę wydawniczą. Piszę po godzinach — po pracy, między remontem a spacerem z psami. Mimo życia, nie obok niego.
portret malarski na bazie zdjęcia
Wersja dłuższa
Jak to się właściwie stało
Wszystko zaczęło się w 2023 roku, w Grecji, na leżaku. Spędzaliśmy z moją partnerką Darią wakacje, podczas których zapadała jedna z najtrudniejszych decyzji naszego życia — o przeprowadzce do Szwecji. Mój mózg, bez wątpienia najdziwniejszy członek naszej nieco zwariowanej rodziny, w obliczu stresu zażądał wyzwolenia kreatywnego: przez bite dwie godziny nagrywałem na dyktafon chaotyczny potok myśli, z którego wyłonił się świat Ithar'Saer, koncept magii, główny bohater i Iskra. Czysty, piękny bałagan.
Potem nagrania przeleżały prawie dwa lata. Wróciłem do nich w marcu 2025 roku, po jednym z tych naprawdę ciężkich dni w pracy, kiedy człowiek myśli: „ja już, kurde, nie dam rady". Odsłuchałem i przepadłem. Tydzień później istniał pierwszy rozdział. Po dwóch tygodniach — mapa. A potem przyszły trzy miesiące, w których nie robiłem nic poza pracą, spaniem i pisaniem, czując się jak szalony wynalazca na progu wiekopomnego odkrycia. Kiedy postawiłem ostatnią kropkę, poczułem ekstazę. Chwilę później — absolutne przerażenie: książka liczyła ponad pół miliona słów.
Self-publishing nauczył mnie, jak brutalny potrafi być świat samodzielnego wydawania. Ale nauczył mnie też, że czytelnicy istnieją naprawdę — i że warto dla nich zaciskać zęby. Dziś Pieśń Skażenia jest na ścieżce wydawniczej, Dar Ciszy i Nej, tack leżą na biurkach wydawców, a ja piszę dalej, bo nie bardzo umiem inaczej.
Poza pisaniem: mieszkam w Skanii, pracuję zawodowo, wiecznie coś remontuję (wątek łazienki w Nej, tack jest mniej fikcyjny, niż powinien być). Jestem introwertykiem z wewnętrznymi dziwactwami, które w końcu nauczyłem się zaprzęgać do roboty. Rodzina trzyma mnie nad powierzchnią: Daria, rodzice — w tym tata, który redagował moje pierwsze teksty — oraz psy, Mando i Logan, które słuchają moich monologów fabularnych z niesłabnącą obojętnością.
Piszę o wojnach, które toczą się po cichu. O bohaterach, którzy nie zawsze wiedzą, czy jeszcze są bohaterami. I o ludziach, którzy próbują nie pęknąć — czasem w świecie, w którym magia pożera swoich użytkowników, a czasem w szwedzkiej wsi, w której najgroźniejszą bronią jest plotka.

W liczbach i faktach
Krótko
4 książki
Dwie ukończone i złożone u wydawców, jedna wydana i wycofana (w drodze do nowego wydania), jedna w pisaniu.
3 światy
Ithar'Saer (Pieśń Skażenia), Aethelgard (Dar Ciszy) i Skania — ta prawdziwa, choć w książce trochę bardziej niebezpieczna.
2 kraje
Urodzony we Wrocławiu, mieszkam w Szwecji. Piszę po polsku, klnę w obu językach.